Dzisiaj właśnie moje myśli skierowane są ku pani E. Pewnej samotnej kobiety, którą poznałam na praktykach…. Chciałabym w takich chwilach być przy niej… W takich dniach nikt nie powinien być sam… Zwłaszcza takie osoby jak taka osoba, jak ona…. Taka dobra i wrażliwa, która chce pomagać wszystkim…

Czemu niektórzy są samotni… Czemu takie osoby, jak ona??? Które są cudowne i jedyne w swoim rodzaju…. a zarazem zagubione w tym chaosie?? Ja mam dużo czasu i mogłabym jej pomóc robiąc jej zakupy i tak dalej, ale nie wiem jak by to zrobić…

W tym całym zagonieniu związanym ze świętami zapominamy o innych ludziach, którzy są obok nas… A właśnie w tym okresie powinniśmy bardziej wrażliwi i otwarci do niesienia pomocy, niż na co dzień…
My, jako naród przypominamy sobie o ludziach biednych i ubogich przypominamy sobie na święta Bożego Nagrodzenia, dając kilka drobnych produktów na zbiórkę żywności czy banknot do puszki… Nie mówię, że to jest złe… Nie… Jest bardzo dobre.. Ale zapominamy o ludziach jako osobach żyjących obok nas… Zamykamy oczy…

Wg mnie powinniśmy zwrócić uwagę na ludzi samotnych mieszkających w okolicy… Bo takie osoby bardziej potrzebują towarzystwa innych ludzi niż samego “świątecznego jedzenia”…
Rozmowa, możliwość wyżalenia się, wymiana poglądów na tematy poważne jak i zupełnie błahe… Zwykłe współistnienie, współtowarzyszenie…. Zwykłe i ludzkie…

Kategorie: Bez kategorii