Lubie sagę “Zmierzch”, przeczytałam jednym tchem wszystkie części… Czemu

ja nie mogę znaleźć takiego faceta…. Jak mi się podoba, taki chodzący ideał
to nie jest w moim zasięgu… nieosiągalny… Albo zajęty albo nie zwraca na
mnie uwagi, a co gorsza starszy o kilka lat… A jak już mnie zauważy,
rozmawiamy itp. to jest to zazwyczaj rozmowa koleżeńska… Nie wiem czemu
się tak dzieje… Może ja podświadomie dorzucam facetów??? Ale ja naprawdę
hcę z kimś być…
Oczekuje od mężczyzny czułości i miłości… Pożądania i namiętności…
Żeby był prawdziwym dżentelmenem w 100 procentach, miał poczucie smaku
i gustu…
Żeby potrafiła się mną zaopiekować… Żebym czuła się bezpiecznie w
jego objęciach….

Ciąg dalszy nastąpi….

Kategorie: Bez kategorii