Denerwują mnie tacy ludzie jak Wiola…. Miałyśmy robić razem prezentacje, ale wyszło gorzej niż myślałam. Bardziej mi chodzi o jej przygotowanie niż efekt, który był w miarę do przyjęcia czyli dostałyśmy po 4 . Miałyśmy razem przygotować, ale to było raczej moje martwienie się czy w ogóle się pojawi na uczelni i szukanie przeze mnie materiałów do prezentacji. Jak w końcu się pojawiła to poszłyśmy pod bibliotekę, ona zaczęła się rozwodzić nad tym, że nie ma monety aby wsadzić rzeczy do szafki, bo inaczej się nie wejdzie…. I skończyło się na tym, że usiadłyśmy pod biblioteka i dałam jej to co ja znalazłam i miała z tego zrobić prezentacje…

Ja mam to gdzieś, że ktoś nie chodzi na wykłady i ćwiczenia, ale to już jego problem… Jeżeli zdecydował się na pracę w czasie studiów powinien to jakoś ogarniać jeżeli to możliwe… Przynajmniej tak by tak aby móc być uczestniczyć w ćwiczeniach. Jak nie można połączyć jednego z drugim to powinien zrezygnować z któregoś… Ja rozumiem, że praca jest potrzebna bo sama odczuwam brak kasy, ale wiem że jak chciałaby połączyć studia z pracą to wiem, że to nie wyjdzie a na pewno na tym etapie jakim jestem teraz. A Wiola zdecydowanie zaniedbuje studia, nie pojawia się na ćwiczeniach nie ma jak odrabiać więc jest tzw. w “dupie”… I jakoś się tym nie martwi, tym że mogą jej wywalić, że nie ma notatek, książek z biblioteki czy czegokolwiek z czego mogłaby się uczyć…

Ale i tak ja patrze na to też z innej strony… Dobijają mnie tacy ludzie,po prostu zajmuje miejsce na studiach, którzy chcieliby się uczyć i zdobywać wiedzę a z jakiś powodów nie dostali się. Boli mnie to bo przez takich jak ona ja nie dostałam się za 1 razem na to co chciałam…..

Kategorie: Bez kategorii