Dzisiaj właśnie skończyłam właśnie czytać książkę “Dzieciństwo w
Kraju Warty” Wandy Wasiak. Zapytacie co skłoniło mnie do przeczytania
właśnie tej książki… O jakieś nieznanej nikomu dziewczynce z jakieś
małej pod poznańskiej wsi i w dodatku opowiadającej o czasach II wojny
światowej…
Jest kilka powodów….
Między innymi dlatego, że właśnie okres II wojny światowej najbardziej
mnie intrygował i ciekawił z całej historii, ale także dla tego, że to
właśnie te czasy mają wpływ na nas samych bardziej niż zamierzchłe
czasy antyku czy średniowiecza….
Powodem jest również fakt, że kiedyś tam… przeczytałam fragment owej
książki w pewnej gazecie… I szczerze powiedziawszy zaciekawiła mnie…
Któregoś dnia wracając do domu, mijając księgarnie zobaczyłam ją za
witryną… Od razu postanowiłam ją kupić… Siedząc w autobusie
przekartkowałam pobieżnie całą…
Powodem jest fakt, że miejsce akcji poniekąd znam… Słyszałam o tej
wsi, o pobliskim mieście wiem jeszcze więcej… Ponieważ mówi o
Swarzędzu niedaleko Poznania, i również o samej stolicy
Wielkopolski….

Jest to wzruszająca opowieść, chwytająca za serce…. Opowiada o wojnie
z perspektywy dziecka, które nie do końca zdaje sobie sprawę co się
wokół niej dziej…
Ale mimo wszystko mającej szczęście, że żyje… Że zdołała
przeżyć tak trudny okres w dziejach…

Kategorie: Bez kategorii