Chce już ferie… Czekam na nie jak na zbawienie… Nie chce mi się chodzić do tej szkoły…

Dzisiaj nie wiem w sumie po co poszłam…. Miałam 7 lekcji… Z czego 5 tego samego przedmiotu tzw.specjalizacja… na której nic nie robiliśmy i jak bym na nich nie była też by się nic nie stało… A.. mieliśmy jeszcze dwie statystyki, na których nie robiliśmy nic nadzwyczajnego tylko liczyliśmy średnie, dominantę i medianę… Jak bym na nich nie była też by się nic nie stało….

Tylko jedynym plusem dzisiejszego dnia było to, że pogadałam sobie z fajnymi ludźmi, pośmiałam się… Ale to jedyny…
Bo niektórzy nauczyciele są czasem głupsi od największych głąbów w klasie…. Po prostu cofają się w rozwoju…

Mam pomysł na dalsze wpisy… Oprócz wpisów na temat tego co się u mnie dzieje, tego co czuje i myślę, będę umieszczać trochę inne wpisy… Będą to pewnego rodzaju skojarzenia… Np. a jak… no właśnie jak co?? Każda litera z alfabetu będzie jakby pretekstem do przemyśleń… Do refleksji, która będzie jeszcze bardziej

Kategorie: Bez kategorii