Wczorajszy dzień był dla mnie wielkim szczęściem, ponieważ zdałam drugą poprawę z trzech. Została mi tylko matematyka.

Musi mi się ją udać zdać, po prostu chce ją zdać 😉 Nie biorę innej opcji….!!!

Szkoda mi kasy, którą musiałabym wydać na ewentualny warunek ok.300 zł, ale to jeszcze nie koniec świata i jakoś kasa by się zlazła. Ale bardziej przeraża mnie fakt tego, że musiałabym załatwiać całe te formalności z tym związane i chodzić jeszcze raz na matematykę.

Więc trzymajcie za mnie kciuki, módlcie się czy też co w tam każdy z was wierzy. 😉

Wsparcie będzie na pewno mi potrzebne….

A jeśli ktoś zna się na matmie i mógłby mi coś wytłumaczyć np. z macierzy, całek lub pochodnych to zapraszam do pozestawiania w komentarzach swojego maila….

P.S. Moje postanowienie na nowy nadchodzący rok akademicki, nie zostawiać wszystkie na kampanie wrześniową bo to kiepski pomysł

p.s. 2 faktycznie zbadanie zmienności funkcji też jest beznadziejne, nic z tego nie rozumiem i nie umiem

Kategorie: Bez kategorii